22 lipca pogoda postanowiła w końcu współpracować, więc na naszym cotygodniowym ruchowym spotkaniu pojawiło się wyraźnie więcej chętnych. Najwyraźniej promienie słońca działają na mieszkańców jak naturalny powerbank, bo wystarczyło kilka minut na dworze, a energia skoczyła jak po podwójnym espresso. Tym razem postawiliśmy na zawody w rzucie kółkami do celu.
Zasada prosta: kółko ma trafić na kołek.
W praktyce wyglądało to jak połączenie sportu, sztuki współczesnej i odrobiny magii, bo czasem kółko leciało w stronę kołka, a kończyło… gdzieś zupełnie indziej...
Ale za to było śmiesznie i aktywnie!
Do zobaczenia w kolejną środę!














